Skip to content
← All press releases

Polonia ·

Wieczór na placu pod girlandami żarówek: posłuchałem „Tan paleto” Mike'a Sain't Louisa i zobaczyłem zabawę, której ktoś sam sobie odmawia

Kronika słuchania teledysku artysty indie alternative z Madrytu, który nazywa siebie „pierwszym singer-songwriterem AI”: zamiast pokazywać człowieka wytykającego palcem, klip pokazuje całe miasteczko, które tańczy

Mężczyzna o czarnych kręconych włosach i brodzie, w czarnej skórzanej kurtce i białym T-shircie, patrzy w obiektyw; w tle dachy i wieże miasta w pomarańczowym świetle zachodzącego słońca.
Mike Sain't Louis o zachodzie słońca nad dachami miasta. Pora, o której w „Tan paleto” zaczyna się zabawa na placu.

Madryt, 25 października 2026 r. Włączyłem „Tan paleto” późnym wieczorem, z myślą, że zobaczę teledysk o kimś, kto ocenia innych. Piosenka Mike'a Sain't Louisa, artysty indie alternative z Madrytu, który przedstawia się jako „pierwszy singer-songwriter AI”, zadaje przecież jedno pytanie z uniesioną brwią: jak można być aż tak zamkniętym? Spodziewałem się szarości, smutnych ludzi przy oknie, może zbliżenia na wymierzony palec. Dostałem festyn.

Dwa tytuły na jednym placu

Pierwszy kadr to noc, kamienny plac i girlandy żarówek rozwieszone nad głowami. Ludzie tańczą, kobiety w czerwonych sukniach z falbanami wirują, w głębi przytula się para. Na obraz wskakują kolorowe litery: „TAN CATETO” z jednej strony, różowo-żółte, „Y TAN PALETO” z drugiej, a nad nimi nazwisko artysty w neonowej zieleni. Wyglądają jak szyld zawieszony nad budką na odpuście.

Dopiero potem doczytałem na blogu Mike'a, skąd ten podwójny napis. „Tan paleto” ma siostrę bliźniaczkę, „Tan cateto”, z identycznym tekstem słowo w słowo. Obie piosenki mają jednak osobne teledyski, które nie są do siebie w ogóle podobne. Ten, który oglądam, trafił na YouTube 17 września 2025 roku i trwa trzy minuty i trzydzieści trzy sekundy. W opisie oba tytuły stoją obok siebie jak awers i rewers tej samej monety. To „Tan Cateto” w 2024 roku stało się viralem na TikToku; jego bliźniak dostał inne ubranie.

Para, na którą nikt nie patrzy

Po kilku sekundach na placu pojawia się para chłopaków w jasnych koszulach i dżinsach. Obejmują się i kołyszą powoli, a wokół nich kręcą się kobiety w ogromnych spódnicach: żółtej, turkusowej, czerwonej. Falbany robią wokół nich kolorowe koło.

Złapałem się na tym, że czekam na czyjeś krzywe spojrzenie. Nie przychodzi. Kobiety tańczą dalej, gitarzyści grają dalej. Para jest po prostu jedną z wielu. A przecież tekst otwiera wyrzut wobec kogoś, komu przeszkadza widok dwojga ludzi trzymających się za ręce:

Que te molesta que vayamos de la mano

„Przeszkadza ci, że idziemy, trzymając się za ręce”. Teledysk nie wdaje się w dyskusję z tym, kto wytyka. Artysta ujmuje to na blogu krótko: wideo zostawia go poza kadrem.

Widz, którego nikt nie pytał o zdanie

Sam tekst jest krótki i bardzo konkretny. Narrator wylicza, co przeszkadza jego rozmówcy: trzymanie się za ręce, to, że jego chłopak jest Afrykańczykiem, pocałunek, przed którym ktoś zasłania dzieciom oczy. Na każdy z tych zarzutów pada ta sama odpowiedź – że nie przyjmie rad od żadnego widza. To słowo, „espectador”, wydało mi się kluczowe. Osądzający nie jest tu stroną sporu ani sędzią, choć tak się zachowuje. Jest kimś, kto patrzy z boku i komentuje życie, w którym nie bierze udziału.

Mike Sain't Louis omówił już tę figurę w osobnym wpisie na blogu, poświęconym pocałunkowi, który przeszkadza. Tym razem skupia się na obrazie. I tu następuje to, co uważam za najciekawszy pomysł całego klipu: zamiast pokazać osobę wytykającą palcem, wideo pokazuje zabawę, którą ta osoba właśnie traci.

Miasteczko, które nie jest wrogiem

Klip przeskakuje między wąskimi uliczkami kolorowych domów, placami z podcieniami i kamiennymi schodami. Zawsze są tam ludzie: grupki kobiet w barwnych sukienkach, które wznoszą ręce i się śmieją, mężczyźni w białych koszulach z gitarami, zaciekawione dzieci, długie stoły nakryte obrusami. W pewnej chwili cały rząd dziewczyn w pastelowych sukienkach na ramiączkach podskakuje jednocześnie z rękami w górze, jak w refrenie letniego przeboju. Za dnia ktoś tańczy na stromej uliczce, a z balkonów zwisa suszące się pranie.

Pomyślałem, że łatwo byłoby skojarzyć ciasnotę umysłu z małą miejscowością. Mike Sain't Louis pisze, że właśnie tego nie chciał. Festyn, copla i plac to dla niego część jego świata, a nie przeciwnik. Miasteczko z tego klipu nie jest tym, które wytyka palcem. Jest tym, które tańczy.

Gitary na wysokości chodnika

Muzycy wracają raz po raz: młodzi mężczyźni z hiszpańskimi gitarami, czasem w kamizelkach, czasem w rozpiętych koszulach, grają na stojąco pośrodku ulicy. Czasem trzech, czterech w rzędzie, czasem jeden przy stoliku. Nie stoją na scenie. Są na ziemi, na tej samej wysokości co tańczący. „Na tym festynie muzyka nie przychodzi z góry” – zauważa autor. Wychodzi z tej samej ulicy co ludzie.

Potem obraz przenosi się do zupełnie innego miejsca: do bielonej jaskini z kamiennym sklepieniem i ziemią zamiast podłogi. Na ścianie wiszą w rzędzie gitary we wszystkich kolorach, jak w pracowni lutnika, a między nimi rozłożone wielkie wachlarze. Przed nimi pozują kobiety w granatowo-białych sukienkach w grochy, z dłońmi na biodrach. To moment, w którym zatrzymałem wideo i po prostu patrzyłem.

Co z tego zostaje polskiemu słuchaczowi

Każdy, kto bywał na wiejskim festynie albo dożynkach, zna tę mieszankę muzyki z głośnika, stołów pod gołym niebem i sąsiadów, którzy wszystko widzą. Teledysk Mike'a Sain't Louisa nie udaje, że osądzających nie ma. Pokazuje tylko, że to oni tracą najlepszą noc w roku. To odpowiedź spokojniejsza i, jak mi się wydaje, skuteczniejsza niż kłótnia.

Warto wiedzieć, jak powstaje ta muzyka. Mike Sain't Louis pisze wszystkie teksty; muzyka i wykonanie wokalne powstają ze sztuczną inteligencją, a on odpowiada za słowo, pomysł i reżyserię artystyczną.

Gdzie słuchać

„Tan paleto”, „Tan cateto” i cały katalog PLANETA GAYFOLK – 273 single i ponad 280 teledysków – można słuchać i pobierać bezpłatnie na https://mikesaintlouis.com, razem z tekstami. Muzyka jest też w Spotify, Deezerze i na innych głównych platformach. Wpis o teledysku: https://mikesaintlouis.com/blog/una-verbena-entera-bailando-el-videoclip-de-tan-paleto-de-los-farolillos-a-la-boda-en-el-jardin

Kim jest Mike Sain't Louis

Tekściarz, kompozytor i producent z Madrytu, artysta indie alternative, który mówi o sobie „pierwszy singer-songwriter AI”. Bez wytwórni i pośredników prowadzi własny label MIKE SAIN'T LOUIS jako dyrektor artystyczny i prezes. Jego queerowy pop alternatywny – bezczelny, zabawny, bez cenzury – sięga od electropopu po coplę, a trylogia GAYFOLK opisuje podróż na planetę, gdzie każdy może być sobą.

Kontakt dla prasy

E-mail: info@mikesaintlouis.com Strona: https://mikesaintlouis.com Instagram: @planetagayfolk